Polski
vezok
2017-06-27 11:34:59
,,Dzis odbyłem rozmowę, po której dostałem pracę latarnika"- kartka z pamiętnika. Na jutro ! Daje najjjj ! Nie zbyt długie i warto napisac za duzą ilość punktów.
Odpowiedź
Misaaaa
2017-06-27 13:13:30

13 czerwca 2017 r. Witaj pamiętniczku! Wreszcie może wyjdę na prostą. Mam pracę. Ale jej nie ciepię. No, bo  co to za ambitne zajęcie- meczenie  się z podpitymi facetami przesiadującymi godzinami  pod moją budką. Ale zacznę od początku. O ósmej otworzyłam jak zwykle moją budę, a właściwie, to nie moją, bo ja tu tylko pracuję. Chwilę potem zjawił się szef z listą obowiązków na dzisiejszy dzień. Zaczęli pojawiać się pierwsi klienci. Skacowani maruderzy z wczorajszego dnia, młodzież na wagarach i pewien niepozorny pan... Był inny niż ci wszyscy obleśni faceci. Miły ,uprzejmy, straszny gaduła. Opowiadał mi dużo o sobie , o swojej pracy i pasjach. To marynarz z bogatym życiorysem. Poprosił mnie, bym umówiła się z nim na obiad. W mojej pracy mam godzinną przerwę,więc ja głupia  mój drogi,  zgodziłam się... Ale teraz nie żałuję.  W czasie tej wolnej godziny moje życie przewróciło się do góry nogami. Obiad zjedliśmy z jego przyjacielem, który poszukiwał pilnie pracownika. Nie uwierzysz na jakie stanowisko!  Szukał osoby, która zechciałaby zostać latarnikiem. Nie powiem, że nie wahałam się. Bo kto słyszał , by dziewczyna była latarnikiem i były jeszcze inne obiekcje. Ten pan wszystko tak dokładnie wyjaśnił i  zachwalał, że przyjęłam etat. No i jeden argument mnie przekonał. Finansowo stanę na nogi. Pensja czterokrotnie wyższa od obecnej i wszystkie świadczenia. Nawet mieszkanie mi firma opłaci. Spróbuję. Na razie  trzy miesiące, ale jak  mi się spodoba, mogę zostać na stałe. Adieu., moje małe miasteczko. Będę mieszkać w Sopocie i codziennie oglądać moje kochane morze, które zauroczyło mi już w przedszkolu. Ciebie pamiętniczku też odkładam. Dobrej nocy!......

Dodaj swoją odpowiedź