Polski
mati1728
2017-06-22 17:00:39
Napisz List Samobójcy do Przyjaciela Przyjaciel ma na imie Julian List ma byc długi I bardzo smutny
Odpowiedź
olazebra
2017-06-22 22:17:29

"Cześć, Julian.    Jeśli to czytasz, to na pewno nie ma mnie już na tym świecie, właściwie moje ciało jeszcze jest, pewnie leży gdzieś i czeka aż ktoś je zobaczy, a później pogrzebie. Jak już pewnie się domyśliłeś, popełniłem samobójstwo.  Zapewne nie możesz w to uwierzyć i masz szczerą nadzieję, że jest to jeden z moich żartów. Otóż nie. To nie jest dowcip, ja naprawdę to zrobiłem. Możliwe, że masz teraz łzy w oczach, ale ja tego nie wiem i pewnie nigdy się nie dowiem.  Chcesz poznać powód? Chcesz wiedzieć dlaczego to zrobiłem? Nawet jeśli nie chcesz to i tak to napiszę, a czy to przeczytasz czy nie, od ciebie zależy.  Znaliśmy się od dawna, można powiedzieć, że od kołyski. Trudno cię nazwać przyjacielem, bo nim nie byłeś. Byłeś kimś bliższym, kimś bliższym niż brat. Zawsze mogłem liczyć na twoje wsparcie, wspierałeś mnie w każdym momencie mojego życia, byłeś dla mnie wszystkim. Niestety, w tej sytuacji nie mogłeś nic zrobić.  Nie chciałem ci o tym mówić, nie chciałem być dla ciebie ciężarem. Dobrze wiesz o tym, że moi rodzice się kłócą cały czas, tak było od zawsze. Tydzień temu ojciec wrócił do domu, zaczął robić awantury, krzyczał, rzucał wszystkimi przedmiotami, które wpadły mu w ręce. Mama próbowała go uspokoić, nie udało się. Ojciec zabrał nóż z kuchni i zaatakował mamę. Nie mogłem nic zrobić, strach mnie sparaliżował. Wylądowała w szpitalu, rana była na tyle poważna, że matka zmarła. Mama była mi bliska tak jak ty. Gdy ojciec miewał napady złości i przez niego płakałem, ona przychodziła i mnie uspakajała. Nie mogłem tego znieść, nie mogłem znieść tego, że mama odeszła, nie mogłem znieść tego jak bardzo nienawidzę ojca za to co zrobił.  Psychicznie już nie wytrzymywałem, więc postanowiłem wybrać "najłatwiejsze rozwiązanie" według niektórych, jest to poddanie się. Możliwe, może jestem słaby, bo postanowiłem skrócić swoje cierpienie, jednak podjęcie tej decyzji wcale nie było takie banalne. Ze względu na ciebie. Nie chciałem cię tu zostawiać, ale sam już nie mogłem tego znieść.  Kupiłem żyletki, piszę do ciebie list, a jak skończę pójdę do twojego domu i zostawię go na łóżku w twojej sypialni. Później zamierzam wrócić do własnego domu i w pokoju ojca raz na zawsze skończyć ze sobą. Dlaczego akurat tam? Żeby wiedział, że to jego wina, dla niego też mam list, napisałem go już kilka dni temu.  Nie przychodź na mój pogrzeb, proszę. Nie chcę, żebyś się smucił, dołował. Mamy tyle cudownych, szczęśliwych wspomnień, nigdy o nich nie zapomnij. Otrzyj łzy i żyj dalej. Żyj dalej swoim życiem. Ciesz się każdym dniem. Żyj za nas obu. Żegnaj, przyjacielu" No coś w tym stylu, może być w sumie tylko inspiracja, ale mam nadzieję, że pomogłam i jest wystarczająco długie :)

Dodaj swoją odpowiedź