Polski
pesip
2018-01-02 09:17:49
Potrzebuje wierszy: świt,ranek. Jak ktoś ma to napisze
Odpowiedź
Arcas
2018-01-02 09:36:27

Świt Wysoko wzeszedł i hen bieleje Księżyc na nieba pobladłym tle. Mrok nocy chowa się już we mgle. Z dolin zielonym porankiem wieje. Wieje młodzieńczą radością z pól, A dzwon kościelny, jak śpiew srebrzysty, Niedzielę brzmieniem oznajmia czystym… Rozpal się jaśniej, kolejny dniu! Na czystym, słońce, zaświeć błękicie, Ukaż swój zwykły blask, zwykły żar, Głoś ludziom wszystkich stanów i wiar, Że dniem radości jest całe życie!  RANEK (wiersz klasyka) Józef Czechowicz zaczęto się wiotko po pierwsze w mętnym tętnic szumie popłynęły bladawe koła srebrem lazurem się mieniąc na wylot skroś nocy słodkiej krzyknął tego nie umiem zawisły każde koło brzęknęło jak pieniądz po drugie wyjawiło się słowo koncerka płonęło wśród kół samotne we dwójkę z troską tego też nie znał więc ukradkiem na biurko zerkał tam słownik puchł i malał i znowu rosnął po trzecie niepodobna było wytrzymać tak gdy znienacka się zapadł w węże czarnych sprężyn trzepotał rękami tonąc na wznak zbudził się w oknie trwał księżyc trzecia rano godziny siwe i nowe zwyciężyć tak a jeśli wstać trudno auto poniosło na dworzec ciężką głowę potem pociągu pudło oczy senne a koła kotacą jawą wagon niski miażdży szyny śliskie na puszyste śniegowe stawy padały dziurkami czerwone iskry czytał się w ciemnościach węsząc jak zwierzę nurt mruczał powiewem przeżyć ale mącił zagubią! kluczył nie tak łatwo czytać siebie i nauczyć a tym bardziej że za okno wybiegał patrzył na śnieg ziemię płaską obłok jutrzni puszyste zero po lasach ją głaskał za obłokiem księżyc jeszcze semafor ale czego kieszeń notes reflektorem wytrysły notowania giełdowe cyfry znaki lilpop bank dyskontowy huta gryf starachowice a i słońce wzeszło czerwoną ławicą więc potem na cały dzień przestał być tajemniczym ptakiem

Dodaj swoją odpowiedź